Notice: Trying to get property of non-object in /home/chotomow/ftp/chotomow_2009/plugins/content/inserthtmlcore.php on line 24
Notice: Trying to get property of non-object in /home/chotomow/ftp/chotomow_2009/plugins/content/inserthtmlcore.php on line 24
W sobotni wieczór 14 lutego w „Piwnicy na Pietrze”, zadomowione już w polskim kalendarzu Walentynki, rozbrzmiewały tym razem dźwiękami szantowych piosenek w wykonaniu zespołów „Szant(r)y Roads” i „Wyciąnięci z Mesy”.
Szanty mają swój charakterystyczny klimat i stylistykę. - Przygotowując dzisiejszą imprezę chciałem rozgrzać trochę tę zimową porę – mówi Piotr Nowotny prowadzący chotomowską „Piwnicę na Piętrze”. - I udało się rozbujać kilkadziesiąt osób, które odwiedziły nasze skromne progi. Było też malowanie serduszek na policzkach, rękach i...
W pierwszej części walentynkowego koncertu wystąpił zespół „Szant(r)y Roads”, którego repertuar jest skrzyżowaniem westernowych i szantowych piosenek. - Nasza kapela wywodzi się z powstałego 25 lat temu na Wybrzeżu zespołu „Teren C” - mówi wokalista zespołu Piotr Woźniak. - Po latach spotkaliśmy się ponownie i skrzyżowaliśmy szanty z country, co dało piosenki, jak je nazywamy, „ogólnego rażenia”. Wszędzie je można zaśpiewać, od ogniska nad jeziorem, do stadionu. Jak widać po dzisiejszym przyjęciu przez waszą publiczność nawet w zimowym klimacie można je śpiewać. Nasz repertuar opiera się na twórczości „Spinakerów” Lucjusza Kowalczyka, któremu złożonego ciężką chorobą dedykowaliśmy nasz koncert.
Zespół wystąpił w składzie Piotr Kazikowski – bas, Tomek Połeć – bandżo, Piotr Woźniak – gitara i tajemnicza Basia – skrzypce (gościnnie). - Zwykle gra z nami Masza, która dziś nie mogła zagrać i dlatego skaperowaliśmy Basię. Natychmiast po koncercie zabrał z Chotomowa jej narzeczony, na inną walentynkową imprezę. Szkoda, bo w Chotomowie fajnie – kończy Woźniak.
Po przerwie, spożytkowanej na uzupełnienie kalorii i walentynkowych malunków, na scenie zamontował się kwartet „Wyciągniętych z Mesy”. Zespół zagrał bardzo udaną kompilację własnych kompozycji inkrustowaną piosenkami i utworami z innych gatunków muzycznych (bardzo interesujące wykonanie przeboju „The Wall” grupy Pink Floyd). Był też „Amsterdam” w tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego, „To już jest koniec” Elektrycznych Gitar i urokliwa „Biała sukienka” zagrana z dedykacją dla pięknych Walentynek. - W tym składzie gramy od trzech lat – mówi wokalista Zibi. - Szanty są dla nas okazją popłynięcia żaglówką. Też „na sucho” w czasie koncertu. Naginamy do szantów bardzo różne piosenki, bo przecież żeglarz musi nad to jezioro dojechać, na przykład pociągiem i stąd „Jedzie pociąg z daleka”. Takie zabiegi aranżacyjne „wyciągają nas z mesy”...
W czasie całego koncertu organizatorzy sprzedawali też „cegiełki” wykonane przez dzieci z Domu Dziecka w Chotomowie. - Na ubiegłotygodniowym balu charytatywnym nie poszły wszystkie „cegiełki” i dzieci z Domu Dziecka postanowiły je rozprowadzić z przeznaczeniem na dom opieki prowadzony przez siostry zakonne na Żeligowskiego – mówi Nowotny. - Przekazaliśmy Towarzystwu Przyjaciół Chotomowa 170 złotych. Dobra każda złotówka.
| « poprzednia | następna » |
|---|
